Sztuka cmentarna
Wysłane przez Kefir 
Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 13:37:20
Przedstawiam pewien artykuł o sztuce cmentarnej .Właściwie chodzi o rodzaj ogrodnictwa i artystycznego podejścia do wyglądu cmentarza. Jest to niemiecki artykuł pana Zygfryda Brauna przetłumaczony przeze mnie za pomocą różnego rodzaju translatorów. Proszę więc o wyjątkową wyrozumiałość. Gdyby ktoś chciał poprawić tekst to bardzo proszę . Uwaga; tekst może zawierać błędy zarówno stylistyczne jak i wynikające ze złego zrozumienia tekstu. Niełatwo jest przetłumaczyć ponad 100 letni tekst w obcym języku.



Zmieniany 2 raz(y). Ostatnia zmiana 2022-09-20 14:11 przez Kefir.
Re: Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 13:49:40
317
Z wystawy róż i ogrodnictwa śląskiego .
Siegfried Braun

W przypadku miejsca ostatecznego spoczynku naszych zmarłych, język niemiecki ukuł na przestrzeni lat bardzo znaczące określenia .
Na początku te miejsca odpoczynku nazywane były "polami Boga", bo na nich ludzki rozkład miał dojrzewać jak niebiańskie ziarno zmartwychwstania. Te Boże Pola często znajdowały się poza terenem ludzkim z dala od niepokoju i hałasu.
Kiedy kościół, jako mniej lub bardziej okazałe miejsce spotkań, został zbudowany przez wiernych w VI wieku otrzymał swój znak rozpoznawczy- wieżę ,a z niej mosiężny język dzwonu zaczął wzywać do kontemplacji i pobożności, pola Boże stały się cmentarzem kościelnym. Otaczał on budynek w odległości trzydziestu kroków jako przedpole( niem. Vorhof) z prawem azylu, które dotychczas przyznawane było tylko żywym, którzy uciekali do tego miejsca, teraz zostało przyznane zmarłym.
Nazwa cmentarz (Friedhof) zaczęła być wtedy używana dla tego przedpola, nie jako miejs spokoju dla zmarłych ale jako zamknięta rzucająca się wolną przestrzeń (Freiplatz).
Dopiero później nazwa "Freithof" (frithof), która jest używana do dziś, stała się cmentarzem (Friedhof) jaki znamy w dzisiejszych czasach.
Teraz nazwa Freidhof również zanika. Teraz mówi się na trzeźwo i bezbożnie o miejscach pochówku, terenach grzebalnych.
W tej zmiennej nazwie ,jednej i tej samej rzeczy leży jednocześnie jej historia.
Załączniki:
g1.jpeg (660.8 KB)
otwórz | pobierz
Re: Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 13:57:09
Stare cmentarze i pola Boże, które dziś z pietyzmem i czcią odwiedzamy, nie potrzebowały żadnej specjalnej sztuki. Wszystko co tutaj się wydarzyło było konieczne aby konsekrowane miejsce było godnym dla zmarłych. I żaden przemysł nagrobkowy nie urągał temu co otaczająca natura pozostawiła sama sobie , co ujęła z powagą i godnością w naturalnej formie.

Rys.33 Z wystawy ogrodniczej w Liegnitz .Na wprost cmentarz leśny. Podłoże pokryte jest mchem.
Załączniki:
g2.jpeg (1.73 MB)
otwórz | pobierz
Re: Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 13:59:36
Nadszedł nowy czas. Wielkie miasta stały się gigantyczne ,niezbędne się stały nowe kwatery pogrzebowe. Cenna ziemia powinna być pożytecznie i efektywnie wykorzystana jak to tylko możliwe dla społeczności. Szachownicowy podział terenu przyjął się, na każdym z nich.(miast i cmentarzy)

Wtedy powstała jakaś postać, śmiało nazywana pomnikiem. Tak oto widzimy nieszczęsnych zmarłych niosących ciężar góry złożonej z nie połączonych ze sobą
kamieni, polerowanych i nie polerowanych; tzw. obelisków o przerażających szerokościach; połamanych pni drzew ze starannie amputowanymi gałęziami; krzyży pokrytych pismem, płyt, tabliczek, lamentujących aniołów i porcelanowych lalek.


Rys.34 Z wystawy ogrodniczej w Lignitz. Pomnik nagrobny od W.Holtschmidt .wykonany w zakładzie Küsthardt w Hildesheim (Hildesheim – miasto powiatowe w środkowych Niemczech )
Załączniki:
g3.jpeg (1.39 MB)
otwórz | pobierz
Re: Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 14:09:18
To kamienne pustkowie nabiera szczególnego charakteru dzięki temu, że wiele
grobów z ich ciężarami jest ogrodzonych wysokimi, masywnymi płotami z żeliwa w najbardziej ordynarnym wzorze.
Po co te straszne palisady, które pociesznie nazywano ogrodzeniem? Czy mają utrzymać zmarłych w więzieniu, czy by chronić ich przed atakami z zewnątrz? Albo mają chronić pomnik ,dzieło sztuki przed rękami rabusiów?
Nieuniknione było, że odradzające się poczucie sztuki zbuntowało się

się przeciwko spustoszeniu tej całej metody pochówku i że ludzie o dobrej reputacji oraz pozycji pojawili się wszędzie i zażądali energicznego wezwania , wyrzeczenia się tego co do tej pory istniało. Na co zwrócić uwagę można dostrzec w celach nieżyjącego już dyrektora ogrodów miejskich, Trippa z Hanoveru.
którym nadał następujące brzmienie: "Nasze cmentarze nie powinny być masowymi grobami. Masowe groby i potęgują wrażenie smutku zwiedzających. Powinny być także miejscami odpoczynku dla bliskich zmarłych i miejsca odpoczynku dla poważnej kontemplacji. Powinny być one wyposażone w taki sposób,
że umysł jest pogodzony ze śmiercią. Mniej myślenia o śmierci jako o odkupieniu zmartwychwstaniu do wieczności
w pięknym otoczeniu drzew i krzewów, trawników i krzaczków. Skraść się powinna do serca.

Tak w skrócie przedstawia się program najnowszej sztuki cmentarnej.
Godne pochwały było to, że kierownictwo wystawy ogrodniczej w Liegnitz wywabił tę konkretną sztukę poprzez serię zadań, a także zapewniło i dopilnowało
aby teoretyczna strona tego zagadnienia oraz pytania go dotyczące poprzez wykład pana Hanniga ze Szczecina zajęła swoje miejsce.


Pan Hannig wyjaśnił, że gdy trzeba było założyć cmentarz, to zazwyczaj działka była przez geodetę podzielona prostopadle, a próbkę gleby wysyłano do powiatowego fizyka okręgowego. Następnie w posadzić kilka drzew alejowych wzdłuż głównej drogi,położyć rurę wodociągową i cmentarz gotowy. Takie cmentarze mogłyby nigdy nie stać się tym, czym powinny być: świętymi miejscami z intymnym, kameralnym, nastrojowym charakterem , gajem naszych zmarłych. Główny problem z dotychczasowymi cmentarzami polega na tym, że cały teren jest zbyt wyraźnie ułożony, innymi słowy, że nie powstaje efekt przestrzenny. Groby ustawione w nieprzewidywalnej kolejności, nasadzenia albo w ogóle nie są dostępne albo są bardzo słabe i nie zauważa się punktu, w którym czas nie mógłby tu mieć również łagodzącego wpływu. Reforma i sugestie były zgłaszane zarówno przez artystów ogrodowych, jak i architektów ,wykonane w ten sam sposób. Na początku był to zwykły park krajobrazowy z trawnikami i terenami zadrzewionymi. Z ścieżkami i obszarami zalesionymi w celu umieszczenia w nim grobów ,a potem znowu z tego zrezygnowano. Tylko doświadczenie nauczyło ich że na cmentarzu panuje spokój i powinien być najważniejszy. Główną rzeczą na cmentarzu jest to że wszystko co parkowe jest tylko ramą, dekoracją roślinną dla wszystkich kwater grzebalnych.
Na cmentarzu w Ohlsdorfie pod Hamburgiem, człowiek geniusz zrozumiał doskonale jak w lesie ułożyć poszczególne kwatery grobowe w taki sposób, aby uniknąć monotonii. Co prawda trzeba zarzucić temu cmentarzowi, że przy całym swoim pięknie ,przypomina park i w ten sposób jednostronnie podkreśla wesołość. W znacznie nowszym ,szczecińskim cmentarzu głównym starano się tych ekspozycji unikać. Tam, silnie wzbudzający się teren dałby dobrą okazję do masywnych tarasów. Dużą wagę przykładano również do pięknych
sekcji ozdobnych i kwiatowych. Za ich pośrednictwem w populacji znacząco wzrosło znaczenie kwiatów, a także miłość do świata roślin.
Również w Monachium, w związku z przyłączeniem do miasta, stały się konieczne nowe cmentarze. Tutaj nowe system był całkowicie w rękach architektów.
Poruszeni położeniem geograficznym Monachium, szukali rady we Włoszech i sprowadzonych modelach . Wzniesiono obszerne i drogie budynki halowe które prawdopodobnie należy określić jako arcydzieła ale kiedy wychodzi się z tych halowych budynków, na teren cmentarza napotyka się smutną monotonię.

Rys. 35: Z wystawy ogrodniczej w Liegnitz. Projekty pomników nagrobnych wykonanych przez Merkel-Liegnitz i Küsthardt-Hildesheim.
Załączniki:
g4.jpeg (1.33 MB)
otwórz | pobierz
g5.jpeg (1.26 MB)
otwórz | pobierz
Re: Sztuka cmentarna
20 wrz 2022 - 14:10:25
Po prostu zabrakło ogrodowej sztuki artystycznej,zaaranżowanej zieleni roślinnej bez której cmentarz nigdy by nie zyskał przyjaciół w naszych rodzinnych stronach.(Heimat ).Mieszkańcy Monachium wraz z architektami poczuli ten niedobór.



Gdyby człowiek potrzebował nowego cmentarza ,miał stary wspaniały drzewostan jodłowy mógłby go wykorzystać komponując w nim cmentarz który odzwierciedla się we wszystkim razem z budynkami ,zielonymi alejami,grobami i pomnikami dodanymi do tego leśnego charakteru.
Nie da się zaprzeczyć, że ten cmentarz jest najlepszym, jaki obecnie mamy. Twórca monachijski ,architekt miejski Gressel,
jednocześnie trafnie rozpoznał, że na takim leśnym cmentarzu
nie każdemu wolno było robić to, co mu się podoba, ale że groby tutaj
musiały być zaprojektowane według jednolitych kryteriów. Porządek przewidziany dla tego leśnego cmentarza wykluczał polerowanie zabytków wszystkich i pomników, użycia materiałów fabrycznych wytwarzanych masowo i dopuszczał jedynie przedmioty wykonane ręcznie. Istnieją specjalne części do pomników drewnianych, których ponowne wprowadzenie byłoby pilnie pożądane. Ponadto takie na kute pomniki, na leżące i stojące kamienie wykonane z artystycznie przetworzonego lokalnego materiału. Istnieją również jednolite przepisy dotyczące sadzenia. Oto dowód, że z Erykami, paprociami i wszystkimi innymi pięknymi bylinami znacznie bardziej pokaźnymi może osiągnąć efekty lepsze niż w przypadku wielu tzw. roślin uprawnych.( Wrzosiec- Erica)
Niestety, nie można otrzymać od razu lasu; rozwija się on dopiero w na przestrzeni dziesięcioleci. Nie da się tak długo czekać, dlatego nie ma innego wyjścia, jak przejść przez etap pośredni, na cmentarz parkowy .Na przestrzeni lat cmentarz parkowy zamieni się w cmentarz leśny. Po pewnym czasie wszystkie rośliny wyrosną z ogrodniczego pręta i przybiorą naturalny wygląd. Dlatego każdy cmentarz bogato zdobiony roślinami z upływem czasu nabierałby charakteru lasu.
Jednak ukształtowanie terenu cmentarza w żadnym wypadku nie wyklucza regularnych odcinków i prostych alei. Tak duży cmentarz krajobrazowy wydawałby się nudny gdyby brakowało w nim wszelkiej regularności i prawidłowości.
W przypadku mniejszych cmentarzy należałoby zastosować zwykłe aleje ,ponieważ tutaj każdy naturalny projekt wyglądałby śmiesznie wobec tak zredukowanej wielkości masy.
Co w powyższych wierszach mówi się o sztuce cmentarnej dawnej i obecnej.
Dezaprobatę można było zobaczyć w sztucznie ułożonym
cmentarzu leśnym na wystawie ogrodniczej w Liegnitz, a także w przedstawieniach grobów rodzinnych i rzędowych powinno zostać zweryfikowane. Podano wymiary dla wszystkich grobów; wysokie kopce nie były dozwolone. W niektórych przypadkach poszczególne groby były oddzielone żywopłotami.
Oddzielone ściankami działowymi z żywopłotów i graniczące z nimi po drodze
tło zazwyczaj graniczyło z zagajnikami. Na tak przygotowanym placu
bardzo zainteresowana publiczność mogła dokonać pouczających porównań pomiędzy
oficjalnymi "miejsca pochówku" i ich dekoracją przez źle rozumianą i
niezrozumiałą sztukę, a między kojącą można by wręcz powiedzieć,
Cmentarze nowej ery, które przywracają pomnikowi należne mu miejsce.
Jego właściwy cel jako widzialny wyraz kultury żywych.
Załączniki:
g6.jpeg (1.41 MB)
otwórz | pobierz
Przykro nam, ale tylko zarejestrowane osoby mogą pisać na tym forum.

Kliknij żeby zalogować

Liegnitz.pl  ][  Kontakt  ][  Regulamin  ][  strona główna forum  ]